Dorosłe dzieci alkoholików

Badania wykazały, że dzieci, których rodzice są alkoholikami, mają niższą samoocenę niż te, które nie pochodzą z domów, gdzie nadużywano alkoholu”

„Bez wątpienia wielka jest liczba dzieci cierpiących z powodu życia w rodzinie alkoholika. Wyodrębnienie tych dzieci jest trudne z wielu powodów, m.in. wstydu, niewiedzy, że alkoholizm jest chorobą, zaprzeczania oraz ochraniania dzieci przed nieprzyjemną rzeczywistością. Mimo że cierpienie przejawia się w zachowaniu na różne sposoby, wspólne wszystkim dzieciom alkoholików wydaje się niskie poczucie własnej wartości.”

„Na zachowanie rodzica pijącego mają wpływ związki chemiczne wewnątrz organizmu, a na zachowanie rodzica niepijącego wpływają jego reakcje na alkoholika. Niewiele psychicznej energii pozostaje, ażeby konsekwentnie zaspokajać wielorakie potrzeby dzieci, które stają się ofiarami rodzinnej choroby. Rodzice stanowią dla dzieci model czy tego chcą, czy nie. Według tego co pisze Margaret Cork, to właśnie w wymianie dawania–i–brania, w związkach z rodzicami i innymi osobami dziecko znajduje poczucie bezpieczeństwa, poczucie własnej wartości i zdolność radzenia sobie ze złożonymi problemami wewnętrznymi, które napotyka.”

„Badania wykazały, że dzieci, których rodzice są alkoholikami, mają niższą samoocenę niż te, które nie pochodzą z domów, gdzie nadużywano alkoholu. Można się było tego spodziewać. Skoro samoocena bazuje przede wszystkim na bogatym doświadczeniu bycia traktowanym przez znaczące osoby z szacunkiem, akceptacją i troską, to logiczne jest przypuszczenie, że niekonsekwentne spełnianie tych warunków w domu alkoholika wpłynie negatywnie na możliwość pozytywnego przeżywania samego siebie.

Kiedy dziecko nie jest dzieckiem? Kiedy żyje w otoczeniu dotkniętym alkoholizmem. A dokładniej, kiedy dziecko przestaje być dziecinne?

„Z pewnością wyglądałeś jak dziecko i ubierałeś się jak dziecko. Inni ludzie spostrzegali cię jako dziecko, dopóki nie zbliżyli się na tyle, by dostrzec smutek w twoich oczach i zmartwiony wyraz twarzy. W dużej mierze zachowywałeś się jak dziecko, ale tak naprawdę nie psociłeś, raczej towarzyszyłeś w psotach innym dzieciom. Nie było w tobie tej spontaniczności, jaką miały inne dzieciaki. Ale nikt tego nie zauważał.
Tak długo, dopóki nie stał ci się bliski, a nawet wtedy pewnie nie wiedział, co to znaczy.
Cokolwiek inni widzieli i mówili, faktem jest, że nigdy naprawdę nie czułeś się dzieckiem. Nigdy nawet nie miałeś pojęcia, jak to jest, kiedy ma się uczucia dziecka.”

„Inni mogli cię opisać jednym prostym zdaniem, prawdopodobnie związanym z rolą, jaką pełniłeś w rodzinie. Dzieci, które żyją w domach dotkniętych alkoholizmem, podejmują role podobne do ról w innych dysfunkcjonalnych rodzinach. Lecz w rodzinie tego typu widać to bardzo wyraźnie. Inni również są tego świadomi, tylko nie rozpoznają, jakie są przyczyny tego stanu.

Na przykład: „Spójrz na Emily, czyż ona nie jest wyjątkowa? To najbardziej odpowiedzialne dziecko, jakie kiedykolwiek widziałam. Chciałabym mieć takie w domu”. Jeśli byłaś Emilią, uśmiechałaś się, czułaś się dobrze i cieszyłaś się, że cię pochwalono. Prawdopodobnie nie pozwoliłaś sobie pomyśleć: „Chciałabym, żeby rodzice też tak myśleli”. A już z pewnością nie ośmieliłaś się pomyśleć: „Moi rodzice też mogliby uważać, że jestem wspaniała. Chciałabym, żeby byli ze mnie zadowoleni”, I na pewno nie ośmieliłaś się pomyśleć: „Jeśli ja nie potrafię na to zasłużyć, to kto by potrafił?”. Dla kogoś z zewnątrz byłaś po prostu wyjątkowym dzieckiem, I w istocie tak było, tylko że oni nie mieli pełnego obrazu. Mogłeś pełnić inną rolę w rodzinie. Mogłeś być kozłem ofiarnym, kimś, kto ciągle jest w tarapatach. Odwracałeś uwagę rodziny od tego, co się naprawdę działo. Ludzie mówili: „Spójrz na .tego Tomka, on zawsze coś zbroi. Chłopcy to chłopcy. Też byłem taki w jego wieku”.
„Co czułeś, jeśli byłeś taki jak Tomek? Możliwe, że nie pozwalałeś sobie na odczuwanie czegokolwiek. Popatrzyłeś tylko na człowieka, który to mówił, i wiedziałeś, że on naprawdę nie był taki jak ty, kiedy był w twoim wieku. Gdyby był, nie robiłby takich przytyków. A jednak nie pozwalałeś sobie powiedzieć, ani prawdopodobnie nawet zastanowić się: „Co takiego muszę zrobić, żeby zaczęli zwracać na mnie uwagę? Dlaczego tak musi być?”


Mogłaś być bardziej podobna do Barbary i zostać błaznem klasowym. „O rety!
Ona naprawdę powinna zostać aktorką komediową kiedy dorośnie. Jaka bystra,
zabawna i dowcipna!” I jeśli byłaś taka jak Barbara, mogłaś się uśmiechać, ale
skrycie myślałaś sobie: „Czy oni wiedzą, jak naprawdę się czuję? Życie wcale nie
jest takie zabawne. Wygląda na to, że dali się nabrać. Nie mogę dopuścić, żeby się
zorientowali”.


I jeszcze mała Małgosia czy może Joasia. Jakoś nigdy nie udaje mi się dobrze zapamiętać imienia. To małe dziecko, tam w kącie. To dziecko stojące na uboczu, nigdy nikomu nie sprawiające żadnych kłopotów. Ta dziewczynka myśli: „Czy jestem niewidoczna?” Tak naprawdę nie chce być niewidoczna, ale chowa się w swoim pancerzu mając nadzieję, że ktoś ją zauważy, bezsilna, żeby cokolwiek zrobić w tym kierunku.
Wyglądałeś jak dziecko, ubierałeś się jak dziecko, do pewnego stopnia zachowywałeś się jak dziecko, ale z całą pewnością nie czułeś się jak dziecko.”


Co dzieje się z Tobą teraz?

Dziecko wyrasta na dorosłą osobę. Wszyscy wiemy, kto jest dorosły, dopóki nie każe się nam tego zdefiniować. Kiedy szukamy odpowiedzi, zaczynamy się zastanawiać. Nie mogę za ciebie określić, kto jest dorosły. Sam musisz to zdefiniować. Być może jest to punkt w twoim życiu, gdzie kończą się szczenięce
lata? Być może stajesz się dorosły w momencie, gdy zaczynasz decydować o swoim życiu? Dla celów tej książki będziemy mówić o kimś, kto wyrósł, kto jest pełnoletni. Wtedy możesz się zastanawiać, nawet jeśli dorastanie masz już dawno za sobą: „Na ile jesteś dorosły?” Jaką rolę w twoim życiu odegrała twoja własna historia? Co z tej historii jesteś w stanie wykorzystać z pożytkiem dla siebie. Jakie fakty zdają ci się
przeszkadzać? W jakiej perspektywie widzisz siebie? Jak rzeczywiście, naprawdę
siebie spostrzegasz?
Stoi przed tobą wiele pytań, a wśród nich wiele takich, które wiodą do nowych pytań. Ponieważ twoja podstawowa struktura nacechowana jest dwuznacznością, zawsze było w tobie mnóstwo pytań. Być może nie ze wszystkich nawet zdawałeś sobie sprawę, ale jedno było jasne. Miałeś niewiele odpowiedzi.”

W artykule wykorzystano fragmenty książki :Dorosłe Dzieci Alkoholików” INSTYTUT PSYCHOLOGII ZDROWIA I TRZEŹWOŚCI Polskie Towarzystwo Psychologiczne

WARSZAWA 1992


Jak możemy Ci pomóc ?

Leczenie obejmuje psychoterapię oraz wsparcie terapeutyczne; w przypadku DDA nie stosuje się leczenia farmakologicznego, choć może być ono pomocne przy chorobach współwystępujących, na przykład depresji.

Porozmawiaj z nami, zadzwoń i posłuchaj co możemy Ci zaoferować. Daj sobie pomóc.

Komentarze

Opublikowany w Bez kategorii, Blog, DDA | Możliwość komentowania Dorosłe dzieci alkoholików została wyłączona

Możliwość komentowania została wyłączona.

Czytaj inne

Więcej artykułów z bloga

Co to jest ADHD ?

ADHD oznacza zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Ten stan sprawia, że osoba z ADHD ma trudności z reagowaniem na…

11 czerwca, 2024
Samouszkodzenia

Autoagresja jest działaniem skierowanym przeciwko samemu sobie. Skierowany w sposób pośredni bądź bezpośredni, ale nie jest zjawiskiem demonstrowanym przez ofiary,…

10 czerwca, 2024
pomóc alkoholikowi
Jak pomóc alkoholikowi w walce z nałogiem?

Alkoholizm to poważna choroba, która oddziałuje negatywnie nie tylko na osobę uzależnioną, lecz także na jej najbliższe otoczenie – partnera,…

6 czerwca, 2024
uzależnienie od komputera i Internetu
Uzależnienie od komputera i Internetu – gdzie szukać pomocy?

Błyskawiczny rozwój technologii w ostatnich latach sprawił, że dla wielu z nas świat wirtualny stał się integralną częścią codziennego życia.…

27 maja, 2024